Rozdział 2
Dalej nie mogłam w to uwierzyć, że poznałam Michała Winiarskiego, mojego idola, mój autorytet. To chyba jakiś sen..
- Widzę, że jesteś znudzony, więc może poszedłbyś się ze mną czegoś napić ? - zaproponowałam mu z uśmiechem na ustach.
- Z miłą chęcią, myślałem już, że cały dzień tak przestoje sam.- odpowiedział i poszliśmy na dól i kupiliśmy sobie coś do picia. Ja wzięłam sok pomarańczowy, a on wodę niegazowaną.
- Co ty robisz w tych stronach, nigdy bym się Ciebie tu nie spodziewała.- Zapytałam i upiłam łyk soku.
- Siostra tu się przeprowadziła, a ja jej pomagałem przewieźć się i zostałem tu na kilka dni odpocząć od Bełchatowa gdzie każdy mnie tam zna i co raz ktoś prosi o autograf czy zdjęcie. - Powiedział i również się napił.
- Twoja siostra tu się przeprowadziła ? - Zapytałam zdziwiona
Dalej nie mogłam w to uwierzyć, że poznałam Michała Winiarskiego, mojego idola, mój autorytet. To chyba jakiś sen..
- Widzę, że jesteś znudzony, więc może poszedłbyś się ze mną czegoś napić ? - zaproponowałam mu z uśmiechem na ustach.
- Z miłą chęcią, myślałem już, że cały dzień tak przestoje sam.- odpowiedział i poszliśmy na dól i kupiliśmy sobie coś do picia. Ja wzięłam sok pomarańczowy, a on wodę niegazowaną.
- Co ty robisz w tych stronach, nigdy bym się Ciebie tu nie spodziewała.- Zapytałam i upiłam łyk soku.
- Siostra tu się przeprowadziła, a ja jej pomagałem przewieźć się i zostałem tu na kilka dni odpocząć od Bełchatowa gdzie każdy mnie tam zna i co raz ktoś prosi o autograf czy zdjęcie. - Powiedział i również się napił.
- Twoja siostra tu się przeprowadziła ? - Zapytałam zdziwiona
- Tak będzie tu studiować, filologię francuską. - Zaśmiał się, miał cudowny śmiech.
- Spoko. Może przejdziemy się do pobliskiego parku ? - Moja kolejna propozycja, spacer z Winiarem, nie do wiary, gdyby wczoraj mi ktoś powiedział, że spotkam Michała i pójdę z nim na spacer czy coś bym go wyśmiała.
- chętnie tylko zadzwonię do siostry, żeby się nie zdziwiła jak mnie nigdzie nie znajdzie.- odpowiedział po czym wykonał telefon do siostry
- Cześć młoda, ja idę się przejść do parku, który jest obok. Jak skończycie robić zakupy i będziecie chciały się zbierać to zadzwoń.- powiedział po chwili dodając krótkie cześć i się rozłączył – To co idziemy do tego parku ? - Tym razem on zapytał, wstał i poszedł do wyjścia. - To gdzie teraz!? Prowadź pani przewodnik. - Dodał z lekkim uśmiechem.
- W lewo turysto – Zaśmiałam się ,a on mi wtórował, po chwili znaleźliśmy się w parku i usiedliśmy na najbliższej ławce.
- No, no ładnie tu macie, chyba będę częściej tu przyjeżdżał.
- Ładnie !? Nigdy nie zauważyłam.- ponownie się zaśmiała, dopisywał mi dziś humor co u mnie nie jest ostatnio za częste.
- No nie żartuj. A tak na serio. To ty mieszkasz w Białymstoku czy okolicach? - Zapytał co mnie trochę zdziwiło
- W okolicy. A dokładniej 40 km stąd. W Mońkach,taka mała miejscowość, gdzie można się zanudzić.. - powiedziałam i spojrzałam na Michała, który od dłuższego czasu mi się przyglądał- Ale też dużo czasu spędzam tutaj, praktycznie tu jest mój drugi dom...- Odwróciłam wzrok lecz po chwili znów na niego spojrzałam
- Nie patrz tak na mnie, bo się jeszcze zawstydzę.- dodałam i zaczęłam się śmiać
- Spoko. Może przejdziemy się do pobliskiego parku ? - Moja kolejna propozycja, spacer z Winiarem, nie do wiary, gdyby wczoraj mi ktoś powiedział, że spotkam Michała i pójdę z nim na spacer czy coś bym go wyśmiała.
- chętnie tylko zadzwonię do siostry, żeby się nie zdziwiła jak mnie nigdzie nie znajdzie.- odpowiedział po czym wykonał telefon do siostry
- Cześć młoda, ja idę się przejść do parku, który jest obok. Jak skończycie robić zakupy i będziecie chciały się zbierać to zadzwoń.- powiedział po chwili dodając krótkie cześć i się rozłączył – To co idziemy do tego parku ? - Tym razem on zapytał, wstał i poszedł do wyjścia. - To gdzie teraz!? Prowadź pani przewodnik. - Dodał z lekkim uśmiechem.
- W lewo turysto – Zaśmiałam się ,a on mi wtórował, po chwili znaleźliśmy się w parku i usiedliśmy na najbliższej ławce.
- No, no ładnie tu macie, chyba będę częściej tu przyjeżdżał.
- Ładnie !? Nigdy nie zauważyłam.- ponownie się zaśmiała, dopisywał mi dziś humor co u mnie nie jest ostatnio za częste.
- No nie żartuj. A tak na serio. To ty mieszkasz w Białymstoku czy okolicach? - Zapytał co mnie trochę zdziwiło
- W okolicy. A dokładniej 40 km stąd. W Mońkach,taka mała miejscowość, gdzie można się zanudzić.. - powiedziałam i spojrzałam na Michała, który od dłuższego czasu mi się przyglądał- Ale też dużo czasu spędzam tutaj, praktycznie tu jest mój drugi dom...- Odwróciłam wzrok lecz po chwili znów na niego spojrzałam
- Nie patrz tak na mnie, bo się jeszcze zawstydzę.- dodałam i zaczęłam się śmiać
- dlaczego ? Aż tak Cię zawstydzam swoją obecnością ?- zapytał i podniósł jedna brew.
- Nie Ty, ale twoje oczy, mam wrażenie jakby hipnotyzowały- spojrzałam na niego i zrobiłam minę pokrzywdzonego dziecka.
- Nikt mi jeszcze tego nie powiedział- i zaczął się śmiać. Spojrzałam na zegarek była już 15.30 nie zauważyłam kiedy minęły 2h. Po chwili zadzwonił telefon Michała, odebrał, to była jego młodsza siostra. Domyśliłam się, że skończyła zakupy, a ja ciągle chodziłam ze swoimi.
- Siostra już skończyła – wywrócił oczami, i po chwili się uśmiechnął.- Trzeba się zbierać, Może pójdziesz ze mną ? - zaproponował – odwieziemy moja siostrę z koleżanką i pojeździmy trochę po mieście, a później bym Cię odwiózł do domu, chyba że masz jakieś inne plany
- planów to ja nie mam, ale nie chce Wam przeszkadzać.- powiedziałam i wzięłam swoje rzeczy chcąc iść na MPK który miał mnie zawieźć do mieszkania moich sióstr.
- Ale nie będziesz nam przeszkadzać, wręcz przeciwnie dotrzymasz mi towarzystwa bo tak bym musiał sam spędzić resztę dnia, bo młodą i Olkę mam zwieźć je do jej domu. A nie mam zamiaru z nimi tam siedzieć. Co to,to nie to. Więc jak skusisz się.? - spytał i zrobił oczy kota ze Shreka.
-Ty szantażysto !- Zaśmiałam się i walnęłam Go w ramię- No dobrze niech Ci będzie.
- Wiedziałem, że to podziała.- głośno się zaśmiał i poszliśmy w stronę jego samochodu gdzie czekały już tam na niego dziewczyny.
_____________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że się Wam podoba dopiero zaczynam z tym. Czekam na wasze komenatrze i opinie na temat blogaa. ;)) Śmiało piszcie co myślicie o nim .
- Nie Ty, ale twoje oczy, mam wrażenie jakby hipnotyzowały- spojrzałam na niego i zrobiłam minę pokrzywdzonego dziecka.
- Nikt mi jeszcze tego nie powiedział- i zaczął się śmiać. Spojrzałam na zegarek była już 15.30 nie zauważyłam kiedy minęły 2h. Po chwili zadzwonił telefon Michała, odebrał, to była jego młodsza siostra. Domyśliłam się, że skończyła zakupy, a ja ciągle chodziłam ze swoimi.
- Siostra już skończyła – wywrócił oczami, i po chwili się uśmiechnął.- Trzeba się zbierać, Może pójdziesz ze mną ? - zaproponował – odwieziemy moja siostrę z koleżanką i pojeździmy trochę po mieście, a później bym Cię odwiózł do domu, chyba że masz jakieś inne plany
- planów to ja nie mam, ale nie chce Wam przeszkadzać.- powiedziałam i wzięłam swoje rzeczy chcąc iść na MPK który miał mnie zawieźć do mieszkania moich sióstr.
- Ale nie będziesz nam przeszkadzać, wręcz przeciwnie dotrzymasz mi towarzystwa bo tak bym musiał sam spędzić resztę dnia, bo młodą i Olkę mam zwieźć je do jej domu. A nie mam zamiaru z nimi tam siedzieć. Co to,to nie to. Więc jak skusisz się.? - spytał i zrobił oczy kota ze Shreka.
-Ty szantażysto !- Zaśmiałam się i walnęłam Go w ramię- No dobrze niech Ci będzie.
- Wiedziałem, że to podziała.- głośno się zaśmiał i poszliśmy w stronę jego samochodu gdzie czekały już tam na niego dziewczyny.
_____________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że się Wam podoba dopiero zaczynam z tym. Czekam na wasze komenatrze i opinie na temat blogaa. ;)) Śmiało piszcie co myślicie o nim .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz